Skąd wzięły się piłkarzyki na kartce
Piłkarzyki na kartce nie mają właściciela. Nie mają wydawcy, oficjalnych zasad ani daty powstania — i właśnie dlatego wciąż się w nie gra.
Gra bez autora
Większość gier da się przypisać osobie, firmie albo patentowi. Piłkarzyków na kartce nie da się. Pojawiają się w drugiej połowie XX wieku w szkołach Europy Środkowo-Wschodniej i rozchodzą tak, jak rozchodzą się dowcipy i wyliczanki: przekazywane twarzą w twarz, w jakieś dwie minuty, przez kogoś, kto nauczył się tak samo.
Ta droga przekazu tłumaczy o tej grze prawie wszystko. Musiała być do nauczenia bez spisanych zasad — dlatego są tylko cztery. Musiała działać na tym, co leży na ławce — dlatego sprzętem jest kratkowany zeszyt i dwa długopisy. I musiała przetrwać bycie źle przekazaną — dlatego zasady różniące się między szkołami, jak szerokość bramki czy rozmiar planszy, to akurat te, które nie zmieniają charakteru gry.
Ta sama gra, kilkanaście nazw
Ponieważ gra rozchodziła się ustnie, a nie drukiem, prawie wszędzie dorobiła się innej nazwy. W Polsce to zwykle piłkarzyki — myląco, bo tym samym słowem określa się grę stołową z drążkami — albo piłka na kartce. Na Węgrzech jest uznaną grą wyczynową z organizowanymi turniejami. Anglojęzyczni nazywają ją zwykle paper soccer albo paper football, przy czym to drugie regularnie myli się z amerykańską grą w pstrykanie złożonym trójkątem, która nie ma z tym nic wspólnego.
Ten bałagan nazewniczy ma praktyczny skutek: grę trudniej wyszukać, niż powinno się dać, a każda społeczność językowa wypracowała swoją wiedzę strategiczną w dużej mierze niezależnie.
Dlaczego akurat kratkowany zeszyt
Kratkowany zeszyt nie jest przypadkiem — gra jest przez niego ukształtowana. Kratka 5 mm daje planszę odpowiedniego rozmiaru na pół strony, kropki na każdym przecięciu i osiem naturalnych kierunków ruchu razem ze skosami. Zasada odbicia, czyli najciekawsza część gry, ma sens wyłącznie na siatce, gdzie kropki gromadzą linie.
To tłumaczy też standardową planszę. Boisko 8 × 10 mieści się wygodnie na stronie zeszytu razem z rękami obu graczy, daje partie trwające od pięciu do piętnastu minut i jest na tyle ciasne, żeby pułapki miały znaczenie, ale nie tak ciasne, żeby pierwszy błąd kończył wszystko.
Warianty, które wciąż krążą
Kilka wariantów jest granych na tyle serio, że warto o nich wiedzieć:
- Inne rozmiary planszy. 6 × 8 na szybką partię między lekcjami; 10 × 14 albo więcej na grę turniejową, gdzie planowanie na dystans liczy się nieporównanie bardziej.
- Wąskie bramki. Bramka o szerokości jednej kratki utrudnia strzelenie gola na tyle, że prawie każda partia kończy się blokadą. Część grup lubi to właśnie za to.
- Ścięte rogi. Obcięcie rogów prostokąta usuwa najgorsze pola pułapek i czyni grę bardziej otwartą.
- Wersje wielopiłkowe i dla wielu graczy. Rzadkie, raczej ciekawostki — psują logikę tempa, na której stoi gra dla dwóch osób.
Czego prawie nikt nie zmienia, to zasada odbicia. Usuń ją, a gra zapada się w prosty wyścig wygrywany przez rozpoczynającego; to ściana nośna całej konstrukcji.
Z zeszytów na ekrany
Piłkarzyki na kartce trafiły do komputerów wcześnie i nierówno — jako shareware, jako szkolne projekty programistyczne, jako przeglądarkowe zabawki. Ponieważ nie było właściciela, nie było też wersji kanonicznej, więc każda implementacja wybierała własny rozmiar planszy i własną interpretację przypadków spornych.
Gra przyciągnęła również uwagę matematyczną, bo jest skończona, deterministyczna i ma pełną informację, co czyni ją naturalnym celem analizy drzewa gry. Małe plansze zostały rozwiązane; standardowa 8 × 10 jest na tyle duża, że zwykła gra pozostaje sprawą ludzką.
ProStriker wpisuje się w tę tradycję: standardowa plansza, standardowe zasady, najczęściej grana interpretacja przypadków spornych i przeciwnik, z którym można zagrać o czwartej nad ranem, gdy nikt nie siedzi obok.
Najczęstsze pytania
Kto wymyślił piłkarzyki na kartce?
Nie wiadomo i nie jest to wykręt — gra nie ma odnotowanego autora. Pojawiła się w szkołach Europy Środkowo-Wschodniej w drugiej połowie XX wieku i rozeszła przez przekaz osobisty.
Czy to to samo, co amerykańskie paper football?
Nie. Amerykańska gra polega na składaniu papieru w trójkąt i pstrykaniu nim po stole. Ta jest grą strategiczną na siatce i po angielsku częściej nazywa się ją paper soccer, właśnie żeby uniknąć pomyłki.
Czy komputery rozwiązały tę grę?
Małe plansze zostały przeanalizowane wyczerpująco. Standardowa 8 × 10 jest na tyle duża, że kompletne rozwiązanie nie krąży w powszechnym obiegu.
Masz ochotę na mecz?
Bez instalacji, bez rejestracji. Otwiera się w przeglądarce i działa offline przeciwko botowi.
▶ Zagraj w ProStriker